Ale jestem nudny. Znowu Renault. Ale co ja mogę, skoro ósemka jest po prostu genialna. Może być nawet w wersji Gordini. Egzemplarz ze zdjęcia spotkałem w 1998 lub 1999 roku na trasie numer 8 w okolicach Wrocławia, chyba jechali sobie na wakacje. W sumie ja też bym sobie pojechał R8 na wakacje. Może być kierunek Wrocław. To mi przypomniało, że przez długie lata we Wrocławiu pośród kamienic stał bezczynnie Renault 10. Kto zgadnie o jakim wozie będzie następny wpis?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą renault. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą renault. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 lipca 2012
piątek, 29 czerwca 2012
Masz pan "pincet": Renault 16
Na otomoto.pl od jakiegoś czasu można kupić Renault 16 w stanie bardzo słabym. Mam duży sentyment do tych wozów, gdyż jako dziecko odkryłem takiego w stodole i bardzo chciałem nim jeździć. W tym wypadku jakiś handlarz myślał, że da się w Polsce zarobić na francuskich samochodach. Kupił grata za "pincet" i próbuje zrobić interes życia. Zaczynał od paru tysięcy, potem 4, następnie 3,5, wreszcie 3, a teraz 2,5. I cały czas telefon milczy. Niestety trzeba mieć farta, żeby trafić świra na francuza, czyli mnie lub kogoś kogo mogę od zaraz wymienić z imienia i nazwiska, nr telefonu oraz buta. Ja za "pincet" bym go wziął i jeździł takim. Renówka da radę, zupełnie jak moja marokańska R4 kupiona kiedyś za "osimset" w bardzo podobnym stanie.
Link: http://otomoto.pl/renault-inny-renault-r16-100-oryg-zarejest-C22472708.html
Link: http://otomoto.pl/renault-inny-renault-r16-100-oryg-zarejest-C22472708.html
wtorek, 22 maja 2012
Ale bym nim jeździł: Renault 25
Przepraszam, długo mnie nie było, bo gdzieś byłem. Na przykład dziś jeździłem różnymi samochodami. Najpierw normalnie moim Volvo 340 Variomatic, potem widocznym na zdjęciu Renault 25 V6 Turbo (nie moim), potem Oplem Blitzem jako pasażer (też nie moim) i na koniec Volvo 340, tylko w manualu (też nie moim). A zasadniczo miałem dziś jeździć tylko Chevroletem Corsicą. Nic z tego nie rozumiem. Nie rozumiałem też co do mnie mówił Renault, bo robił to po francusku. - Precision evasion źąć.- tak mniej więcej się wypowiadał w moją stronę. Nie wiem o co mu chodziło, ale było to przyjemne. Wreszcie mogę sobie z kimś pogadać o francuskich samochodach. Zasadniczo gdyby był mój (ten R25), to bym robił wszystko, żeby mówił cały czas. Specjalnie bym wyjął klocki hamulcowe, spuścił mu powietrze z kół, urwał pasy, spuścił olej, wybił szybę, zniszczył żarówki we wszystkich światłach, wygiął wycieraczki, zatkał spryskiwacze. Wszystko, aby jak najwięcej mówił. Przy okazji warto wspomnieć, że wyposażenie dodatkowe w tym wozie jest na takim poziomie, że Chevrolet Aveo i Nissan Tiida nawet nie wiedzą, że można mieć takie wyposażenie. Wyśmienity wóz.
wtorek, 31 stycznia 2012
Ale bym nim jeżdził: Renault 7 (Fasa 7)
Jeśli Żuk jest królem samochodów to Fasa 7 czyli hiszpański Renault 5 sedan jest królem tego bloga. Ale bym jeździł to mało powiedziane. Ale bym nim zapierdalał, podróżował, prowadził, wszystko robił. Mogę założyć kościół " Św. Fasy 7". Z tylnym światłem poszedł bym na pielgrzymkę do Hiszpanii. Robił bym z nim zakupy, chodził do kina i na dyskotekę. Jest absolutnie bezkonkurencyjny.
Przy okazji: na zdjęciu opieram się o Renault 7 w roku 1999 roku, czyli moja choroba ma już długie tradycje.
Przy okazji: na zdjęciu opieram się o Renault 7 w roku 1999 roku, czyli moja choroba ma już długie tradycje.
Ale nim jeździłem: Renault 5 Campus
Kolejny wóz, który został kupiony tuż przed Warszawskim Rajdem Pojazdów Zabytkowych. Trochę szkoda, że impreza nie będzie organizowana w tym roku, bo nic z tej okazji nie kupię. Kosztował "szeset" i był całkiem nie zły, tylko troszkę przeszkadzał prawie całkowity brak prawego, tylnego błotnika i progu. Za pomocą pół-profesjonalnego zakładu "u Inżyniera", dzięki rynnie i kawałkowi ciężarowej Tatry uzyskaliśmy bardzo ładny błotnik. Dopiero na koniec przypomnieliśmy sobie o klapce wlewu paliwa, ale w sumie okazała się niepotrzebna. Wóz służył długo i solidnie, aż w 2009 roku przypadkowo przejechał się po nim Monster Truck.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Ale bym nim jeździł: Renault Medallion
Ostatnio dużo się dzieje. Wystarczy, że w weekend nie miałem kontaktu z komputerem, a tu pełno jakiś akcji z cyklu: nie dla ACTA. Zasadniczo z mojego punktu widzenia nie wiele się zmieni, bo korzystam z własnych zdjęć (albo zdjęć znajomych), na filmy chodzę do kina, a muzykę już ściągnąłem z całego internetu. Ale jako liberał uważam, że internet powinien zostać takim śmietnikiem jakim jest. Poza tym tego nie uda się ukrócić. Pamiętacie Napstera. Metallica się wkurzyła i ich zniszczyła, w związku z czym pojawiło się zamiast jednego Napstera tysiąc innych sposobów na ściąganie plików ze świata. To samo będzie w tym przypadku, nie wierzę, że się uda, jeśli się uda. Przecież zostają Rosja, Chiny i inne kraje z tradycją w piractwie. Oni coś wymyślą. Na ruskich serwerach już dziś jest odpowiedź na każde pytanie. Poza tym internet to miejsce dla każdego. I dla tej pani doktor co uważa, że każdy jest żydem oprócz niej, plus inne rewelacje z cyklu: potwór z Loch Ness to rodzina Tuska i takie tam bzdury. Jest też miejsce na takiego świra, który uważa, że Renault Mediallion jest lepszy od Mercedesa W124. Oprócz tego wszystkiego uwielbiam jak ludzie się organizują, przejmują i protestują. Coś im się nie podoba, więc zakładają strony internetowe, fundacje i stowarzyszenia. Idealnie.
I właśnie efektem takiej zbiorowej akcji był dzisiejszy protest przeciwko podwyżkom cen benzyny. Był wyjątkowo głupi, gdyż trzeba było płacić na stacjach miedzianym bilonem albo kupować hot doga przez pięć minut. Zasadniczo nie wiem dlaczego koncerny miały by być niezadowolone z powodu, iż sprzedadzą więcej hot dogów niż zwykle dostając za to pieniądze, które są jedynym środkiem płatniczym w tym kraju. Ale tendencja jest słuszna, niech użytkownicy samochodów się zbierają, protestują, wkurzają. Może za kilka lat zwiększy się ilość ludzi, dla których nie liczy się tylko czubek własnego nosa. Gdybym miał Renault Medallion też bym pojechał na ten protest, być może wtedy miałbym plan na prawdziwy protest. Zjadłbym 13 hot dogów, wypił 17 kaw oraz 35 tigerów. Po czym bym powiedział, że zapłacę amerykańską renówką. Po tych kawach i napojach mógłbym się tak kłócić 3 dni. To dopiero była by blokada stacji.
Tym razem autorem zdjęcia nie jestem ja, tylko Dave. Pamiętam, że robił je na moją wyraźną prośbę.
I właśnie efektem takiej zbiorowej akcji był dzisiejszy protest przeciwko podwyżkom cen benzyny. Był wyjątkowo głupi, gdyż trzeba było płacić na stacjach miedzianym bilonem albo kupować hot doga przez pięć minut. Zasadniczo nie wiem dlaczego koncerny miały by być niezadowolone z powodu, iż sprzedadzą więcej hot dogów niż zwykle dostając za to pieniądze, które są jedynym środkiem płatniczym w tym kraju. Ale tendencja jest słuszna, niech użytkownicy samochodów się zbierają, protestują, wkurzają. Może za kilka lat zwiększy się ilość ludzi, dla których nie liczy się tylko czubek własnego nosa. Gdybym miał Renault Medallion też bym pojechał na ten protest, być może wtedy miałbym plan na prawdziwy protest. Zjadłbym 13 hot dogów, wypił 17 kaw oraz 35 tigerów. Po czym bym powiedział, że zapłacę amerykańską renówką. Po tych kawach i napojach mógłbym się tak kłócić 3 dni. To dopiero była by blokada stacji.
Tym razem autorem zdjęcia nie jestem ja, tylko Dave. Pamiętam, że robił je na moją wyraźną prośbę.
Ale bym nim jeździł: Renault 14
W zeszłym roku podczas zlotu R4 w Thenay w rozmowie z członkiem klubu Renault 14: "ten samochód był beznadziejny, w reklamach porównywali go do gruszki. Czy ty byś kupił samochód podobny do gruszki?". Ja akurat bym kupił, ale nie to jest najważniejsze, ponieważ jestem w zdecydowanej mniejszości. Większość ludzi nie dała się nabrać. Ale postawa miłośnika R14 jest godna uwagi. W Polsce też są entuzjaści różnych samochodów, często bardzo nieudanych lub po prostu słabych. Najczęściej są to fanatycy i świry. Nie można przy nich powiedzieć nic złego na temat jego samochodu, nawet jeśli jest to miłośnik silników VW FSI, elektroniki w Lagunie II albo zabezpieczeń antykorozyjnych w Maździe 6 albo Mercedesie Sprinterze. Kiedy publicznie wytknąłem w CA wady R15/R17 (którym oczywiście bym wszędzie jeździł) to napisał do mnie oburzony pasjonat modelu. Zdenerwował się, bo przecież jako prawdziwy polak wybiera tylko najlepsze produkty. A przecież można kogoś lub coś kochać wiedząc, że obiekt naszych westchnień nie jest doskonały. Okazuje się, że nie. W Polsce takich przypadków nie ma. A ja, mimo iż Renault 14 wygląda jak gruszka i chyba trafił do produkcji podczas libacji alkoholowej w dyrekcji, chętnie bym nim jeździł, bo akurat go lubię. I co mi pan zrobisz?
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Ale bym nim jeździł: Renault 12
Link: Co słychać w Perpignan?
piątek, 13 stycznia 2012
Ale bym nim jeździł: Renault Rodeo 5
Tak, nie wiele widać na tym zdjęciu. Ale zapewniam wszystkich, że za drągami stoi Renault Rodeo 5, który jak łatwo się domyślić był produkowany na bazie R5. W latach 1981 - 1987.
Jak widać jest wyjątkowo głupim wozem, zatem z przyjemnością jeździł bym nim nawet w zimę przy trzydziestostopniowym mrozie. Oczywiście najlepiej po trawnikach pokrytych śniegiem i zamarzniętych stawach hodowlanych w Raszynie. Naturalnie jeździł bym nim również na rajdy offroadowe, za każdym razem mówiąc wszystkim, ze mój samochód jest najlepszy i żaden Patrol, Samurai czy GAZ 69 nie są w stanie mi zagrozić. Już przed startem wręczył bym sobie kilka pucharów, na wypadek gdybym utknął w jakimś bagnie na trzy tygodnie.
Link: Co słychać w St. Tropez?
Jak widać jest wyjątkowo głupim wozem, zatem z przyjemnością jeździł bym nim nawet w zimę przy trzydziestostopniowym mrozie. Oczywiście najlepiej po trawnikach pokrytych śniegiem i zamarzniętych stawach hodowlanych w Raszynie. Naturalnie jeździł bym nim również na rajdy offroadowe, za każdym razem mówiąc wszystkim, ze mój samochód jest najlepszy i żaden Patrol, Samurai czy GAZ 69 nie są w stanie mi zagrozić. Już przed startem wręczył bym sobie kilka pucharów, na wypadek gdybym utknął w jakimś bagnie na trzy tygodnie.
Link: Co słychać w St. Tropez?
Subskrybuj:
Posty (Atom)




