Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kombi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kombi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 kwietnia 2012

Masz pan "pincet": Honda Civic II Station Wagon

 Pozostał 1 dzień licytacji wyjątkowo ohydnej Hondy Kombi. Według sprzedawcy jedynej takiej w Polsce. Jakby nie liczyć tych, które już są w Polsce, to ta będzie jedyna. Zasadniczo mój Aries też jest jedyny, nie licząc innych Ariesów w Polsce. Ale przejdźmy do samochodu. W tym wypadku nie wiem czy przysłowiowe "pincet" to nie za dużo, ale ktoś już niby licytuje, więc być może nie. Ja bym dał za nią "dwiesta" i magnetowid "Sanyo". Licytujący to na pewno jakiś koneser. Koneser drewnianych belek na masce i wyśmienitych grzybowych zaprawek, które są skuteczne tylko przez pierwsze trzy miesiące. Generalnie bardzo dobry wóz, można go kupić, jeździć do końca i na tym końcu wystawić go na allegro z dopiskiem: "jeździł do końca". PS. Idealny bagażnik dachowy, przełożył bym go do Porsche 911 albo nowego Bentleya Suv-a.
Link: http://moto.allegro.pl/honda-civic-80r-gaz-jedyna-kombi-w-polsce-okazja-i2209171010.html

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Ale bym nim jeździł: Oldsmobile Cutlass Cruiser

 Ten samochód jest tak beznadziejny, że właściwie nie wiem co napisać. Oczywiście oprócz tego, że bym nim jeździł. Wszędzie. Aby być zgodny z przeznaczeniem auta musiał bym wozić ze sobą sztuczne dzieci (sztuk 2), sztucznego psa i sztuczne hamburgery i frytki. Sztuczne, bo własnych nie posiadam. Dzieci bym codziennie wyrzucał przy szkole (mając nadzieje, że nikt ich nie ukradnie), psa bym przywiązywał do wejścia w markecie, a potem jadł sztucznego hamburgera. Aby być zgodnym ze stereotypem z amerykańskiego filmu, musiałbym się przebrać za kobietę. Ciekawe po ilu dniach zamknęli by mnie w ośrodku odosobnienia?