Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiszpania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiszpania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 marca 2012

Ale bym nim jeździł: Ebro Jeep Bravo S

 Skoro był Rayton Fissore to teraz musi być prawdziwy samochód terenowy. Najlepiej żeby był głupi. No i jest - Ebro Jeep Bravo S czyli hiszpańska wariacja na temat Jeepa. Z silnikiem diesla. Wóz był na wyposażeniu campingu na Costa Brava. Wchodził do akcji jeśli Audi A6 w tedeiku z Holandii czy innej Danii nie dawał rady podjechać na stromy podjazd. Wówczas jego przyczepę kempingową przejmował dzielny Ebro i bez problemów wjeżdżał z nią na wzgórze. O to chodzi!

Przy okazji warto zaznaczyć, że jest to idealna robota wakacyjna:
- Co robiłeś w lato?
- Pracowałem w Hiszpanii.
- Przy zbiorze owoców?
- Nie jeździłem Ebro z przyczepami kempingowymi na kempingowe wzgórze. Tam i z powrotem. Przez dwa miesiące.

Link: http://www.stadobaranow.pl/?p=12455

czwartek, 19 stycznia 2012

Ale bym nim jeździł: Opel Corsa A (sedan)

Nikt się nie spodziewał, że trafią tu Ople. Są tak beznadziejne, że wychodzą poza nawias fajnej beznadziejności i straszą dzieci w powiatach wschodnich. Ale jest kilka modeli, którymi bezapelacyjnie bym jeździł. Dajmy na to taki Opel Corsa A sedan. Jest to prestiżowa limuzyna klasy Tercio, produkowana w Hiszpanii i chyba przez nich projektowana. Wystarczy wspomnieć tutaj legendarną FASĘ 7 czyli Renault 5 Sedan, żeby udowodnić, że Hiszpanie są geniuszami designu. Jest to też dowód na to, że ja powinienem tam mieszkać.

Gdy już kupię moją wymarzoną Corsę w sedanie zamierzam założyć firmę Ślub-Lim-Pol-Bub i będę wozić śluby oraz panienki na wieczory panieńskie. Z pewnością wykupię miejsce na targach ślubnych na Torwarze i wystawię tam moją Corsę. Dla ludzi o bardziej wysublimowanym guście zaproponuję jako alternatywę Dodge'a Ariesa.
Link: Co słychać w Gironie?

piątek, 13 stycznia 2012

Ale bym nim jeździł: SEAT 1430

Łado-Fiato podobny Seat 1430 był produkowany na licencji Fiata 124 w Hiszpanii. Zasadniczo większość pomysłów z tego kraju i z tego okresu jest idealna. A z innej strony wszystkie klony 124-rki są co najmniej dobre. Jeździł bym każdym. Codziennie, można wybrać swój typ: w poniedziałek do kina Fiatem 124, we wtorek na kurczaka curry hinduskim Premierem 118E, w środę na wernisaż KIA-Fiatem 124, na czwartek i piątek zostaje Łada 2101 i 2102. A na weekend najlepszy będzie hiszpański SEAT.
Link: Co słychać na Costa Brava?