Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tatra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tatra. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 31 stycznia 2012
Ale nim jeździłem: Renault 5 Campus
Kolejny wóz, który został kupiony tuż przed Warszawskim Rajdem Pojazdów Zabytkowych. Trochę szkoda, że impreza nie będzie organizowana w tym roku, bo nic z tej okazji nie kupię. Kosztował "szeset" i był całkiem nie zły, tylko troszkę przeszkadzał prawie całkowity brak prawego, tylnego błotnika i progu. Za pomocą pół-profesjonalnego zakładu "u Inżyniera", dzięki rynnie i kawałkowi ciężarowej Tatry uzyskaliśmy bardzo ładny błotnik. Dopiero na koniec przypomnieliśmy sobie o klapce wlewu paliwa, ale w sumie okazała się niepotrzebna. Wóz służył długo i solidnie, aż w 2009 roku przypadkowo przejechał się po nim Monster Truck.
wtorek, 24 stycznia 2012
Ale bym nim jeździł: Tatra T613
Jest taki film o dwóch inżynierach ubranych w niebieskie fartuchy jadących podwoziem ciężarowej Tatry. Inżynierowie niwelują górki, niszczą drzewka i krzaki, straszą zwierzynę leśną, a w ostatniej scenie rozpieprzają domek. Chętnie bym sobie pojeździł po Warszawie taką Tatrą, w takim fartuchu. KDT już rozebrali. Szkoda był by to pierwszy budynek jaki bym rozjechał, ale postawili w tym miejscu zabudowę barakową, więc jest jeszcze co rozjeżdżać w tym miejscu. Po ciężkiej pracy jako inżynier w fartuchu warto było by sobie pojeździć niczym dyrektor albo nawet minister. Najlepszym wozem do tego rodzaju przejażdżek jest Tatra 613. Można pokusić się o tekst z własnie wymyślonej przeze mnie ulotki reklamowej: nowoczesny włoski design, rozsądny silnik V8 chłodzony powietrzem, niesamowita wygoda. Tak - ale bym nią jeździł...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

