Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobianchi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobianchi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 marca 2012

Ale bym nim jeździł: Autobianchi A112

 Czy kiedykolwiek uda mi się kupić dobre Autobianchi A112? Powoli tracę nadzieję. Kilka razy próbowałem i ani razu się nie udało. A jest to jeden z tych samochodów, które mogły by mieć u mnie dożywocie. Generalnie nie ma takiej rzeczy, która mi się w nim nie podoba. Z podobnego założenia wychodzą również Austriacy, Niemcy, Włosi czy Francuzi gdyż jeździ tam sporo Autobianchi. Kiedyś napisaliśmy, że za pomocą A112 można robić sobie jaja z ludzi i mówić, że auto wyprodukowane zostało przy współpracy firmy Airwalk, tak jak Smart ma coś wspólnego ze Swatchem. A wszystko dlatego, że Autobianchi ma podobny znaczek do Airwalka, a w Polsce można wmawiać wszystko wszystkim, bo i tak znają się tylko na Volkswagenach i BMW. Chodź i to nie do końca. Kiedyś wrobiliśmy kolegę, że Volkswagen wypuścił nowy model o nazwie "Nosorożec", super luksusowy, super szybki  i super drogi. Głównie dla szejków z Arabii Saudyjskiej. Wyobraźcie sobie jakie głupoty można by mówić o Autobianchi. Np. że to zaginiony projekt FSM i miał być produkowany zamiast Cinquecento albo że to miejska odmiana Ikarusa albo Ził dla mas.


piątek, 20 stycznia 2012

Ale bym nim jeździł: Lancia Y10 & Seat Marbella

Dziś na Złomniku są idealne zdjęcia typu kombo, czyli co najmniej dwa dobre wozy na jednej fotografii. Ale bym nimi jeździł: Yugo Koral, Yugo Florida, Fiat Fiorino Mk I, Barkas B 1000 itd. Nie będę gorszy i też wrzucę jakieś kombo i bynajmniej nie będzie to Opel Combo.

Lancia Y10 i Seat Marbella. Wprawdzie włoski samochodzik jest już po liftingu i pod gorszą marką, bo wolałbym Autobianchi, ale i tak bym nim jeździł. W przypadku Seata to sam się dziwię, że przy tylu Pandach nie miałem jeszcze ani jednej Marbelli. A jest okazja, gdyż na allegro jest do sprzedania różowy egzemplarz. Miałbym wóz do jeżdżenia na marsz niepodległości i pochody prawdziwych Polaków. Z ukrytej kamery nagrał bym kwestię jednego z patriotów: "Ty nie jesteś Polakiem. Prawdziwy Polak nie jeździ różowym samochodem". Miałbym podstawę do uznania mnie za Hiszpana i być może przymusowo wysłali by mnie na półwysep iberyjski.